2009

2009.03.26 Kultywowanie wolności

Według mnie - nie ma szczęścia bez wolności, a wolność nie może być nam dana przez nikogo, musimy kultywować ją sami. Podzielę się z wami wiedzą o tym, jak dać sobie więcej wolności. Wolność kultywujemy podczas siedzenia, jedzenia, chodzenia, pracy. Wolność jest tym, co praktykujemy każdego dnia. 

Nie ma znaczenia gdzie jesteśmy, jeżeli czujemy się wolni - jesteśmy szczęśliwi. Mam wielu przyjaciół, którzy żyją w obozach pracy przymusowej, ale ponieważ wiedzą jak praktykować, nie cierpią aż tak bardzo. Wzbogacają swoje życie duchowe i dlatego jestem z nich dumny.

Przez wolność rozumiem wolność od cierpienia, od gniewu, od rozpaczy. Jeżeli masz w sobie gniew - musisz go przekształcić, abyś mógł odzyskać wolność. Jeżeli jest w tobie rozpacz, powinieneś rozpoznać tę energię i nie pozwolić, aby cię przytłoczyła. Musisz praktykować tak, aby przekształcić energię rozpaczy i osiągnąć wolność, na którą przecież zasługujesz – wolność od rozpaczy. 

Możesz praktykować wolność w każdym momencie twojego codziennego życia. Każdy krok może ci pomóc w przywróceniu wolności. Każdy oddech może ci pomóc w rozwijaniu i kultywowaniu wolności. Kiedy jesz, jedz jak osoba wolna. Kiedy idziesz, idź jak osoba wolna. Kiedy oddychasz, oddychaj jak osoba wolna. Jest to możliwe zawsze i wszędzie. 

Kultywując wolność dla siebie, będziesz mógł pomagać ludziom, z którymi żyjesz. Dzięki praktyce będziesz miał więcej wolności, staniesz się silniejszy - nawet jeżeli nic nie zmieni się w twoim otoczeniu. Ludzie będą pod wrażeniem sposobu w jaki chodzisz, siadasz, jesz. Będą widzieć, że umiesz znaleźć radość i szczęście, będą chcieli być tacy jak ty – bo ujrzą cię jako pana swojego życia, a nie ofiarę gniewu, frustracji, rozpaczy. Praktyka, którą zajmuję się jako mnich buddyjski, jest praktyką wolności. Kiedy byłem nowicjuszem, mój nauczyciel dał mi książeczkę pod tytułem „Wkraczanie w wolność: podręcznik nowicjusza”. 

Zdolność oddychania jest cudem. Człowiek na łożu śmierci nie może oddychać swobodnie i wkrótce przestanie oddychać w ogóle. A ja żyję. Mogę zrobić wdech i być świadomym tego wdechu, mogę zrobić wydech i być świadomym tego wydechu. Uśmiecham się podczas wydechu i wiem, że żyję. Kiedy więc robisz wdech, bądź świadom swojego wdechu. „Wdech, wiem że to jest mój wdech”. Nikt nie może ci zabronić cieszenia się wdechem. Kiedy robisz wydech, bądź świadom tego, że robisz wydech. Oddychaj jak człowiek wolny. 

To, że żyję jest dla mnie cudem. To jest największy ze wszystkich cudów. Kiedy czujesz, że żyjesz i robisz wdech - dokonujesz cudu. Możesz go dokonać zawsze. Kiedy czujesz, że żyjesz i stawiasz krok - dokonujesz cudu. Mistrz Linchi, znany nauczyciel medytacji żyjący w dziewiątym wieku, powiedział, że nie jest cudem chodzenie po wodzie - cudem jest chodzenie po Ziemi. 

Wszyscy chodzimy po Ziemi, ale niektórzy z nas chodzą jak niewolnicy, nie czując własnej wolności. Są wessani przez przyszłość albo przeszłość i nie umieją zamieszkać tam, gdzie życie jest dostępne - tu i teraz. 

Jeżeli jesteśmy uwięzieni przez nasze zmartwienia, naszą rozpacz, przez ubolewanie nad przeszłością, przez strach przed przyszłością – nie jesteśmy wolnymi ludźmi. Nie umiemy zamieszkać w tu i teraz.

Thich Nhat Hanh, "Be free where you are"